• Wpisów:31
  • Średnio co: 67 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 22:03
  • Licznik odwiedzin:3 524 / 2148 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dzisiaj wstałam wyjątkowo szczęśliwa, pewnie dlatego, że dzisiaj pierwszy dzień WAKACJI. Rozumiecie. Do mojego pokoju wbiegła Ewa i powiedziała, że Kasia czeka na mnie na dole. Spojrzałam na zegarek, a tu już 10:30 na jedenastą byłyśmy umówione powiedziałam.
- Ewa zawołaj tu Kaśkę. - Krzyknęłam do niej.
- Już do ciebie idę. - Odpowiedziała Kasia.
Szybko się ubrałam i Kaśka weszła do pokoju.
- Ej. Widziałam dziś Kubę, wiesz tego co z nim chodziłaś w wakacje i byłaś w nim taka zakochana.
- Oj dobra, dobra. Skończ. Poczekaj pójdę do łazienki się ogarnąć i zaraz wychodzimy na basen.
- Poczekam na dole w kuchni.
- Okej.
Poszłam się uczesać i lekko pomalować. Potem zeszłam na dół i zjadłam śniadanie i wyszłyśmy na basen. Przebrałyśmy się w stroje kąpielowe i poszłyśmy się kąpać. Na basenie na moje nieszczęście spotkałam Kubę. Próbowałam go unikać ale wiedziałam, że w końcu nas zauważy. Stało się. Podpłynął do nas i zaczął z nami rozmawiać. Większość rozmawiała z nim Kaśka ja próbowałam się nie odzywać ale musiałam odpowiadać na jego pytania. :
- Jak tam?
- Co słychać?
- Szkoda, bo ja przyjechałem tylko na tydzień do babci, a jak w szkole?
I takie inne pytania jak by nas nie widział wieki, a przecież dwa tygodnie temu był tu. W drodze powrotnej zaczął mnie wypytywać czy mam chłopaka i takie inne rzeczy. W końcu powiedział to co chyba chciał powiedzieć. Powiedział. :
- Daria, chciałem Ci to od dawna powiedzieć, ja Cię nadal kocham ale jak masz chłopaka to trudno. Będę sobie siedział sam w domu. Pa.
I Kuba wszedł do babci domu.
- Kaśka, co ja mam teraz zrobić jak on powiedział mi coś takiego to moje uczucie...
-Da...
...do niego chyba też wróciło. Z nim było inaczej niż teraz jest z Robertem...
- ria.
...Mam powiedzieć to Robertowi. Kaśka odezwij się. Powiedz coś.
- Cały czas próbuje coś powiedzieć ale ty mi nie dasz dojść do słowa. Ja nie wiem co bym zrobiła na twoim miejscu. W tej sytuacji niestety nie mogę Ci pomóc.

*Ciąg dalszy nastąpi*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
*Postać główna,która opowiada*

Daria ma 13 lat i jest najładniejszą dziewczyną w Szkole. Chodzi do 6 klasy. Ma chłopaka Roberta. Idealnie do siebie pasują. Ma siostrę Kasię i Ewę oraz brata Łukasza.


*Postacie drugoplanowe*

Robert ma 14 i jest bardzo ładny, dziewczyny na niego lecą, chociaż ma tą jedną wybrankę. Na drugim miejscu za Darią najważniejsza dla niego jest piłka nożna. Ma brata Dominika i dwie siostry Julie i Ewelinę.


Kasia ma 14 lat i jest najlepszą przyjaciółką Dari oraz Roberta, to ona ich ze sobą połączyła i dobrze wybrała. Za nią też lecą wszyscy chłopacy.


*RESZTY DOWIECIE SIĘ W CZASIE CZYTANIA BLOGA*

*JUTRO LUB POJUTRZE PIERWSZY ROZDZIAŁ*
  • awatar Gość: To w takim razie czekam na rozdziały. + zapraszam do siebie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hejkaa . < 3 Wielki powrót . ; p Wracam do was przed wakacjami . ; * Będę pisała nowego bloga, tamtego nie będę kontynuować z tego powodu, że bym musiała wszystko przeczytać, a i tak wszystko będzie mi się mylić z innymi blogami, które czytam. Więc będę pisała *NOWEGO* bloga. Później pojawi się pierwszy rozdział nowego opowiadania. Opowiadanie może będzie podobne ale troszkę inne.

*Jeżeli wam się spodobało obserwujcie mojego bloga,dawajcie łapki i komentujcie.*
 

 
*Koniec bloga. Pewnie zauważyliście to po mojej nieobecnoości. Przepraaszam was. Nie mam weny, może po prostu mi się nie chcę. *
 

 
Kontynuacja bloga :
*Rok później*
Tego dnia nocowałam u mojej mamy no, a Miłosz u swojego taty .Dziś obchodzę moje dwudzieste urodziny. Zaprosiłam kumpli z mojej klasy no, a w szczególności Miłosza, mojego chłopaka. Mama przygotowuje dla mnie tort urodzinowy. Jest dopiero 90, a ona zabrała się już za pieczenie. Coś dziwnego. No dobra mniejsza z moją mamą. Jestem ciekawa czy tata po tej całej sprawie, no wiecie z czym. Trudno mi o tym wspominać. Czy on po prostu przyjdzie na moje dwudzieste urodziny? Oto jest pytanie. Nie chciałabym, żeby on przyszedł. No ale jak przyjdzie to go nie wyrzucę z domu. Po prostu nie jestem pamiętliwa tak jak inni. Ubrałam się i zaczęłam pisać kolejny rozdział na komputerze do mojej książki pt. : ,,Świat życia’’. Nie wspominałam wam o tej książce, bo nie było okazji. Po tym jak umarła mama Miłosza to zaczęłam pisać książkę. O tym co ja i Miłosz przeżyliśmy. Zeszłam na śniadanie a tu :
- Niespodzianka . – Krzyknęli wszyscy.
- Dziękuje wam. Przecież impreza na dwudziestą, bo dwudzieste urodziny.
- Wiemy. Chcieliśmy zrobić Ci niespodziankę.
Już wiedziałam, dlaczego mama tak wcześnie stała i zaczęła piec mój torcik urodzinowy. Wtedy gdy stałam na środku kuchni podszedł do mnie Miłosz wręczył kwiaty i prezent. Uklęknął na jedno kolano i powiedział :
- Sabina. Czy ty za mnie wyjdziesz?
Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Nie mogłam z siebie wydusić, ani słowa. Wszyscy zaczęli krzyczeć. ,,Wyjdź za niego’’. ,, No wyjdź’’. Miłosz ustał ale nic się nie odzywał. Po chwili odpowiedziałam :
- Miłosz. Tak, ,,wyjdę za ciebie’’
Zaczęli pytać kiedy ślub. Roześmiałam się. Rzuciłam się aby uścisnąć Miłosza. Zaczęliśmy się całować. Krzyczeli ,,gorzko, gorzko, gorzko''. Przestałam się całować z Miłoszem. Potem jakoś ,,zleciał'' cały dzień.
*Miesiąc później*
Za rok bierzemy ślub z Miłoszem.
________________________________________________________
Zdjęcia dodam później . Rozdział krótki ale mam nadzieje, że fajny . < 33
Pod tym wpisem ma być co najmniej 10 komentarzy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
*Witam was ponowniee . < 33. Będę najprawdopodobniej kontynuować bloga. Rozdziały codziennie nie będą się pojawiały. Myślę, że po mojej nieobecności, nie straciłam czytelników.!* *Loffciam. Weroonikaa . < 3333*
 

 
*Przepraszam was bardzo ale nie będę na razie pisała bloga*
 

 
*Sorry ale dziś nie zdołam już napisać rozdziału. Za oknem śnieg. Trzeba trochę poszaleć. Przepraszam was. ;**
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

siwa235
 
znana11
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Eloo . ; ** Ten rozdział już normalnie opowiadać będzie Sabina <33
______________________________________________________________
*Zaczynamy*
*Trzy lata później*
Ja z Miłoszem mieszkam teraz w wynajmowanym mieszkaniu w bloku. Finansowo pomagają nam rodzice. Między innymi moja mama. Ja chodzę dorywczo do pracy. Do tej kawiarni. Gdzie wtedy zaczęłam chodzić z Miłoszem. Również się uczę. Studiuje na Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu. Studiuje tam skąd pochodzę, żeby nie rozstawać się z moją mamą. Mój chłopak studiuje w tej samej uczelni. Nam obydwóm podobała się medycyna więc na taki kierunek postanowiliśmy iść. Jak zaczął się mój kolejny dzień. :
- Skarbie wstawaj. - Budził mnie Miłosz.
- Za chwilkę. Daj mi jeszcze pospać. - Odpowiedziałam zaspanym głosem.
- Dobra, dobra za piętnaście minut przyjdź na śniadanie.
- Jasne, jasne.
Postanowiłam się szybko ubrać, żeby nie zawieść mojego chłopaka. Gdy się ubrałam poszłam po małe przenośne lusterko do salony, a co ja zastałam w salonie.? Zastałam napis ''Kocham Cię'' na dodatek ze świeczek. Obok tego napisu stał Miłosz. Szybko pobiegłam do niego i go uścisnęłam. Niestety nie mogliśmy jeszcze długo zostać w domu, bo chodzimy na studia. Więc zjedliśmy śniadanie i wyszliśmy na Uniwersytet. W drodze do szkoły zadzwonił telefon. Gdy Miłosz odebrał telefon i ustała na chodniku powiedziałam do niego:
- Ja ''lecę'' do szkoły, bo się spóźnię. Dojdziesz Skarbie.
Miałam już kilka spóźnień, więc tym razem nie mogłam się skupić. Miłosz stał na chodniku. Gdy weszłam na lekcję Miłosza nie było. Dopiero pojawił się na przerwie. Podeszłam do niego i spytałam :
- Co się stało, co taki załamany?
- Moja mama... - Nie dokończył.
- Co twoja mama?
- No moja mama... - Nie mógł wydusić ze siebie słowa. Rozpłakał się, przytulił i rzekł:
- Moja mama nie żyje. Miała wypadek.
- Co, ale jak to?
Miłosz opowiedział mi o całym zajściu. Zwolniliśmy się ze szkoły i pojechaliśmy do taty Miłosza.
*Dwa dni później*
Dziś odbył się pogrzeb mamy Miłosza. Cały dzień spędziliśmy w rodzinnym domy mojego chłopaka. Zanocowaliśmy również u taty Miłosza, żeby nie czuł się samotny.
______________________________________________________________

*Sabina w łóżku*


*Napis od Miłosza*


*Załamany Miłosz śmiercią mamy*


_____________________________________________________________
Dziś miałam nie pisać rozdziały, ale ponieważ do tej pory
pisałam po rozdziale dziennie musiałam napisać i dziś, bo
jutro nie będę nadrabiać. Nie wiem czy będę miała czas.. ; **
Dzisiaj jeszcze pisałam próbny test szóstoklasisty. Nie był
taki trudny. Chociaż stracha trochę miałam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Już Mikołaj grzeje sanie. Czego pragniesz niech się stanie. Każde z marzeń skrytych w głębi Święty Dziadek może spełnić. Pięknych i radosnych chwil życzy ♥ кяєנzσσℓкαα ♥ .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Tak jak już pisałam ten rozdział będzie opowiadać mama Sabiny - Katarzyna.
*Zaczynamy*
Całą noc nie spałam, bo nie było Sabiny w domu bałam się o nią byłam na policji i u detektywa. Detektyw zaczął szukać Sabiny. Zaczął śledzić mojego byłego męża. Obdzwoniłam wszystkie koleżanki Sabiny. Poszłam do najlepszej przyjaciółki-Dagmary. Dagmara otworzyła i powiedziała:
- OoO. Dzień dobry pani.
- Cześć Dagmara. I co nie dzwoniła do ciebie Sabina?
- Nie, nie dzwoniła. Sama się o nią martwię. Zawsze jak gdzieś wychodziła dzwoniła do mnie.
- Na pewno jej u ciebie nie ma? Nie wieże Ci. Zachowujesz się jakoś dziwnie.
- Nie ma jej.
Weszłam do pokoju Dagmary ale Sabiny tam nie było więc postanowiłam wyjść:
- Dowiedzenia. - powiedziałam i trzasnęłam drzwiami, wkurzona. Dagmara mi odpowiedziała. Wróciłam do domu i zjadłam śniadanie. Nie mogłam nic jeść. Byłam tak przejęta tą sytuacją. Po obiedzie przyjechał do mnie prywatny detektyw i powiedział, że prawdopodobnie wiedzą gdzie może znajdować się moja córka - Sabina. Następnie przyjechała policja i przywiozła córkę. Ucieszyłam się, że ją widzę :
- Córeczko gdzie ty byłaś.?
- Tata mnie porwał.
- Gdzie ty go spotkałaś.?
- No, wtedy jak zadzwonił do mnie, jakiś pan o tego psa co znalazłam.
- Co za drań. Już się nie martw. Idź do pokoju.
- Dobrze.
Policjant mi powiedział, że moja córka została zgwałcona. Nie mogłam w to uwierzyć.
*Miesiąc później*
Dziś odbywa się sprawa o gwałt. Po godzinie zakończyła się sprawa. Mój były mąż dostał dwa lata w zawieszeniu na pięć lat. ''Sabina wróciła do siebie'' po tej całej sytuacji i już się dobrze czuje. Co tydzień chodzi do psychologa żeby mogła całkowicie czuć się normalnie.
____________________________________________________
*Załamana mama Sabiny*


*Szczęśliwa odnalezieniem córki*


*Sabina szczęśliwa z powrotu do domu*

______________________________________________________
Kolejny rozdział już normalnie będzie opowiadać Sabina.
Może nie jest tak ciekawy jak poprzednie ale mam
nadzieję, że się podoba . < 33
Proszę o komentarze . ; 333
 

 
(…) Od samego rana chodzę w tą i z powrotem. Jestem cała zdezorientowana tym telefonem i w ogóle całym tym dniem. Nie mogłam doczekać się tego spotkania. Byłam ciekawa kto to będzie. Wreszcie poszłam zjeść śniadanie. Skończył się już pierwszy sezon ‘’Słonecznego Patrolu’’, więc nie miałam co robić. Postanowiłam zadzwonić do Miłosza i opowiedzieć mu o całym tym zajściu:
- Cześć Miłosz.
- Cześć Sabina.
- Dziś zadzwonił do mnie jakiś pan o tego psa.
- Jak się nazywa, może będę znał.
- Nie wiem nie przedstawił się jestem z nim umówiona na 13:30 może pójdziesz ze mną?
- Jasne. Tylko czy mogę?
- Sama się ciebie głupku zapytałam.
Pogadałam z Miłoszem jeszcze jakieś piętnaście minut i włączyłam komputer. Gdy komputer się włączył od razu zalogowałam się na Facebook-a. Dostępna była Daga i jej opowiedziałam o całym dzisiejszym zajściu. Minęło kilka godzin i mama zawołała mnie na obiad. Zjadłam jak zawsze przepyszny przygotowany przez mamę obiad. Dochodziła trzynasta więc postanowiłam się jakoś ładnie ubrać. Ubrałam się i ktoś zapukał do mojego pokoju. Powiedziałam:
- Proszę.
- Cześć kotek.
- Cześć skarbie i co jednak ze mną idziesz?
- Jasne nie opuszczę Cię w tak ważnej dla ciebie sytuacji.
Założyłam psu obroże i wyszliśmy. Z nieznajomym umówiona byłam w parku. Gdy dotarliśmy był jakiś pan. Wyglądał na mojego tatę, chociaż nie wiem czy to on bo nie widziałam go kilka lat. Podeszłam i spytałam czy pan właśnie poszukuje psa i dzwonił na numer z ogłoszenia. Okazało się, że to on dzwonił na mój numer w sprawie ogłoszenia. Dał mi 100 zł za znalezienie psa. Powiedział, że specjalnie ukradłam mu psa i chciałam wziąć pieniądze, że jak tak córka własnemu tacie może zrobić. On nie był za bogaty pracował dorywczo jako malarz. Wiązał jakoś koniec z końcem. Miłosz wtedy poszedł po coś do picia, a mój ojciec, który nawet nie wiedziałam, że jest moim ojcem. Zaciągnął mnie do samochodu. Wywiózł do lasu i zrobił coś ohydnego, o którym w ogóle nie będę mówić. On mnie zgwałcił. RATUNKU !!! To było takie ohydne. Potem zostawił mnie w jakimś opuszczonym budynku.
*Dwa dni później*
Codziennie przywoził mi jedzenie. To było straszne. Na pewno Miłosz, mama i Olka mnie szukają.
_______________________________________________________________

*Sabina zamyślona całą tą sytuacją*


*Spotkanie z tatą*


*Załamana Sabina*


___________________________________________________
Uprzedzam was, że kolejny rozdział może nawet dwa
będzie opowiadać mama Sabiny, która ją poszukuje ..
Zapraszam do komentowania . < 33
 

znana11
 
slave
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

znana11
 
zakochana1616
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

znana11
 
wiktoria00
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

znana11
 
toofinkii
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Obudziła mnie wibracja telefonu. Był to SMS od Miłosza. :
- Myślę, że Cię nie obudziłem. Chcę tylko spytać czy masz na dziś jakieś plany?
- Nie, nie obudziłeś mnie. Dziś idę do Dagi, bo jej mama wychodzi ze szpitala o 14.
- Okej. Jak już od niej wrócisz to napisz lub zadzwoń.
- Jasne. Napiszę.
Po skończeniu pisania SMS-ów z Miłoszem poszłam się ubrać. Założyłam kolczyki od mojego ukochanego i zeszłam na śniadanie. Zdziwiłam się nikogo nie było w kuchni. Zaczęłam robić sobie śniadanie. Wtedy rozległ się krzyk :
- Wszystkiego Najlepszego.
Zapomniałam, że mam dziś urodziny. Wszyscy wręczyli mi prezenty i złożyli życzenia. Podziękowałam i rozpakowałam. Po chwili przyszedł Miłosz. Ucałował mnie i powiedział :
- Ten prezent, co wczoraj dostałaś jest na dzisiejsze urodziny.
- Skąd wiedziałeś o moich urodzinach.?
- Olka mi przypomniała. Wzięła przedwczoraj wieczorem twój telefon i wysłała mi SMS, że masz dziś urodziny.
Miłosz musiał iść, bo miał kurs języka angielskiego. Poszłam do swojego pokoju i weszłam na Facebook-a. Dostępna była Daga. Napisała mi, że zaraz jedzie po mamę do szpitala i o 14 wyprawiają powitanie mamy w domu. Po obiedzie poszłam do sklepu, kupić coś mamie Dagmary na wyjście ze szpitala. Po drodze zobaczyłam jakiegoś psa. Wyglądał na bezdomnego. Leżał obok sklepu więc najpierw zakupiłam prezent dla mamy Dagmary. Następnie wyszłam ze sklepu i wzięłam psa do domu. Zamknęłam furtkę do ogrodu i weszłam do swojego pokoju wydrukować ogłoszenia o treści :
‘’Poszukuje właściciela psa.’’ Wkleiłam zdjęcie psa i poszłam rozwieszać plakaty.
*Tydzień później*
Dziś z rana zadzwonił do mnie jakiś Pan:
- Dzień dobry.
- Dzień dobry. - Odpowiedziałam.
- Czy na dobry numer się dodzwoniłem?
- Zależy o jaką sprawę chodzi.
- Czy to pani wywiesiła te ogłoszenie, że poszukuje właściciela psa?
- Yyy... Zgadza się.
- To mi zaginął ten pies poszukuje tego psa od tygodnia.
Umówiłam się z tym panem na 13:30 żeby odebrał tego psa.
___________________________________________________________

*Urodzinowa niespodzianka*


*Pies znaleziony przez Sabinę*


*Rozmowa z właścicielem psa*

___________________________________________________
Ciąg Dalszy Nastąpi w kolejnym rozdziale. < 33
Proszę o komentarze . ; 33
One jakoś dodają mi otuchy, że mam dla kogo pisać . ; **
 

 
Ktoś zapukał do drzwi mojego pokoju. Była 7:30. Okazało się , że to Ola spytałam :
- Czego chcesz.?
- Mam niespodziankę.
- To potem, śpię. Nara.
- Teraz. Chodź.
- Już idę za 5 min przyjdę do ciebie do pokoju.
- Okej.
Szybko się ubrałam i poszłam do pokoju Oli. Gdy zapukałam Ola szybko wyszła. Zawiązała mi oczy czarną opaską. Odtrącałam ją ale w końcu jej uległam. Weszłam i usłyszałam dźwięk. Ten dźwięk był jakiś dziwny. Poczułam, że coś mi robią na nadgarstku. Pomyślałam, że oby nie był to tatuaż. Nigdy nie byłam w salonie tatuaży. W ogóle nie bolało. Więc pomyślałam, że to nie mógł być tatuaż ale Ola miała przyrządy do robienia tatuaży. Po chwili Olka zdjęła mi opaskę z oczu i pokazała nadgarstek. Jednak okazało się, że to tatuaż. Myślałam, że wpadnę w szał. Zaczęłam się z nią kłócić. Powiedziała, że to nic takiego i mama nawet nie zauważy. Wychodząc trzasnęłam drzwiami i poszłam do swojego pokoju. Zapomniałam o moim serialu. Trudno obejrzę jutro powtórkę. Poszłam na śniadanie. Gdy robiłam kanapkę mama zobaczyła tatuaż.
- Sabina, co to ma być.?
- Ale co. ?
- Ten tatuaż na nadgarstku. Teraz będziesz jeszcze pić i palić tak jak Ola. Tak?
- Ja nie chciałam. Ola założyła mi opaskę na oczy i coś robiła na nadgarstku nie wiedziałam, że to tatuaż.
- Ja już z wami nie daję rady.
- Przepraszam. Mama daj już spokój. Tego tatuażu prawie w ogóle nie widać.
- Dobra daruję Ci to ale to pierwszy i ostatni raz.
- Dzięki.
Potem usłyszałam dzwonek do drzwi był to listonosz. Wręczył mi jakąś paczkę i poszedł. W paczce były kolczyki, a w środku liścik. ‘’Kocham Cię bardzo. Miłosz. ; **’’ Jaki to romantyk pomyślałam. Szybko pobiegłam po misia, którego miałam mu dziś dać. Na szczęście listonosz był u sąsiadów i dałam mu misia w torebeczce i powiedziałam żeby zaniósł do Miłosza Wojciechowskiego. Zjadłam obiad. Potem cały dzień siedziałam w domu, a gdzieś o 14 przyszła do mnie Daga. Gadaliśmy o tym, że ja chodzę z Miłoszem. Była trochę zdziwiona tym, że ja chodzę z Miłoszem. Chociaż mnie ona wcale nie interesowała. Interesowało mnie to, że ja i Miłosz jesteśmy szczęśliwi.
__________________________________________________________

*Tatuaż zrobiony przez Olę*


*Sabina wkurzona na Olę*


*Kolczyki od Miłosza*


*Prezent od Sabiny dla Miłosza*

_____________________________________________________
Rozdział nieciekawy, bo nie miałam weny ale co nie co napisałam . Zapraszam do komentowania . < 333333
 

znana11
 
siwa235
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wstałam około 90 . Zapomniałam nastawić sobie budzik na 8:30, bo o 8:45 zaczyna się '' Słoneczny Patrol '' . Więc szybko zbiegłam po schodach. Po drodze prawie przewróciłam Ole, która właśnie szła mnie obudzić. Na szczęście Olka zdążyła włączyć już telewizor. Po obejrzeniu serialu poszłam do pokoju się ubrać i zadzwoniłam do Dagi :
- Cześć kochana. Jak u twojej mamy.?
- Wszystko dobrze. Dzięki, że pytasz.
- Masz może na dziś jakieś plany?
- Tak. Ciocia do nas przyjeżdża i muszę zostać w domu.
- Aha. To szkoda. Bo myślałam, że może gdzieś wyjdziemy. Jak nie to trudno. Sorry, ale muszę kończyć, bo mam mało na koncie.
- Paa. Buziaczki.
- Buziaczkii .
Zeszłam na śniadanie. Dziś jadł z nami jeszcze chłopak Oli - Szymon. Jak zjadłam śniadanie, postanowiłam włączyć komputer. Weszłam na Facebook-a. Dostępny był Miłosz ale nie mogłam odważyć się do niego napisać. Więc postanowiłam popisać z Kamilą moją koleżanką ze szkoły. Natomiast po kilku minutach Miłosz. Napisał tak :
- Cześć Sabina . ;*
Buziaczek. ? Czy to znaczy coś więcej.? Oby tak . On mi się tak strasznie podobał. Nigdy żaden chłopak nie chciał ze mną chodzić, bo śmiali się ze mnie, że rude to fałszywe. Chociaż ja ich wcale nie słuchałam i zaczęłam pisać z Miłoszem :
- Cześć Miłosz . ;*
- Co tam u cb.?
- Nic ciekawego, a u cb?
- Też. Masz może na dziś jakieś plany.?
- Miałam iść do tej nowej kawiarni, ale do Dagi przyjeżdża ciocia. Więc nie mam planów.
- To może pójdziesz tam ze mną.?
- No, jasne.
- Przyjdę po ciebie o 12:30. Pasuje?
- Okej. Czekam. Paa . ;*
- Paa. ;*
Posiedziałam na Facebook-u jeszcze jakąś godzinkę i poszłam na obiad. Gdy zjadłam musiałam się szybko ubierać. Gdy usłyszałam dzwonek do drzwi zdążyłam ubrać spódniczkę. Gdy szliśmy do tej nowo otwartej kawiarni Miłosz złapał mnie za rękę. Byłam zdziwiona i spytałam:
- Miłosz, co ty robisz?
- Ja.? Nie nic. - odpowiedział zdziwiony.
- To czemu złapałeś mnie za rękę?
- No, bo. No, bo...
- No, bo co?
- Bo ty mi się podobasz.
- Czy to zmienia postać rzeczy?
- Tak, bo ja muszę się ciebie coś spytać. : '' Czy ty będziesz moją dziewczyną '' ?
- Miłosz. Ja nie wiem co powiedzieć. Zawsze mi się podobałeś, podobasz i będziesz podobał. Oczywiście.
- Czyli od teraz można nazwać nas parą.?
- No, można.
Byłam taka zaskoczona, że na chwile mi odjęło mowę. Na szczęście mi ją przywróciło. Heeh. Pocałowaliśmy się i poszliśmy do kawiarni. Okazało się, że kawiarnia nie czynna ze względu na coś tam. Zapomniałam nawet na co. Byłam taka podekscytowana. Więc poszliśmy do Miłosza. Po kilku godzinach wróciłam do domu. Zmęczona całym tym dniem .
_______________________________________________________________________

*Sabina pisząca z Miłoszem*


*Zaskoczona pytaniem Miłosza*


*Sabina z Miłoszem*

______________________________________________________________________
Uff. Ale się namęczyłam pisząc ten rozdział . ;33 To wszystko dla was. Na szczęście miałam wenę . < 33 Proszę o komentarze . < 3
 

znana11
 
siwa235
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

znana11
 
siwa235
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

znana11
 
siwa235
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Dziś obudził mnie dzwoniący telefon. Była to Daga.:
- Sabina śpisz.?
- Odebrałam więc nie śpię.
- Mama miała wypadek i jest w szpitalu.
- Zaraz do ciebie przyjadę. Tylko powiedz na jakiej ulicy.
- Na Woroniczej.
Szybko się ubrałam i zbiegłam na dół po schodach. Opowiedziałam wszystko mamie i poprosiłam, żeby zawiozła mnie do szpitala. Mama się zgodziła. Na szczęście jej mama ma tylko lekki wstrząs mózgu i ma pozostać tydzień w szpitalu na obserwacji. Posiedzieliśmy z Dagmarą obok łóżka jej mamy kilka godzin i ''wyciągnęłam'' Dagę na spacer i ciepły obiad do mojego domu. Na spacerze spotkaliśmy Miłosza. Powiedzieliśmy mu, że nici z dzisiejszego wyjścia do kina, bo Daga jest za bardzo załamana i poszliśmy na obiad. Zjedliśmy obiad i znowu pojechaliśmy do szpitala jej mamy. Dagi mama się obudziła więc mogliśmy z nią porozmawiać ( rozmowa Dagi z mamą ) :
- Mama jak to się stało?
- No, bo ja jechałam.
- Iiii.?
- I wpadłam w poślizg?
- Aha.
- Jakiś samochód najpierw wpadł w poślizg i chciałam uniknąć kolizji, aż w końcu sama wpadłam w poślizg..
- Dobrze, że nic Ci się nie stało. Lekarze powiedzieli, że masz zostać tydzień na obserwacji.
- Aha.
Tata Dagi był przy mamie więc postanowiłyśmy jednak pójść do tego kina, bo z Dagmary mamą jest wszystko w porządku. W drodze do domu zadzwoniliśmy do Miłosza, żeby za piętnaście minut po nas przyszedł. Miłosz był punktualny więc po nas przyszedł i poszliśmy na film
'' Jesteś Bogiem '' . O jakiejś dwudziestej wróciliśmy do domu zmęczeni całym tym dniem.
_____________________________________________

*Załamana Daga*


*Daga i Sabina na spacerze*


*Daga w kinie*

__________________________________________
*Myślę, że się podoba. Jak nie to trudno . ;**
 

siwa235
 
znana11
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

znana11
 
andzzia
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

znana11
 
darencjo16
 
*Wyjebane w kosmos rozdziały. ;33 Dodaję do znajomych i obserwowanych. Zapraszam na mojego bloga. Liczę na nawzajem.*
  • awatar Your life my life .†.: Dokładnie ; ] .Jak Wpadniesz i zostawisz komentarz będzie mi bardzo miło ..<3
  • awatar Estate: swietny blog masz <3 pamietam ze na poczatku mialam takie samo tlo jak ty teraz ;D dziekuje za glos jeszcze raz <3
  • awatar madame maxim: Świetny wpis:))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

znana11
 
toofinkii
 
*Dodaję do znajomych i obserwowanych. Zapraszam do mnie. Liczę na nawzajem . ;33*
 

 
Dziś wstałam o 9:30. Obudziła mnie Daga, co dwa tygodnie u mnie nocuje w, każde piątki. Wstałyśmy i się ubrałyśmy. Zaczęłyśmy rozmawiać:
- Jak się spało?
- Dobrze tak jak zawsze. Jakie plany na dziś?
- Nie wiem, trzeba coś wymyślić.
- Może kino.? Lub basen.?
- To basen.
- Spoko. Chodźmy do kuchni na śniadanie.
- Okej.
Zeszłyśmy na dół na śniadanie. Zjadłyśmy je całą rodziną tak jak zawsze. Potem poszłyśmy obejrzeć nasz ulubiony serial ''Słoneczny Patrol ''. Po obejrzeniu wyszłyśmy na spacer. Na alejce w parku leżał jakiś patyk. Potknęłam się o niego i przewróciłam. Podbiegł do mnie jakiś chłopak. Spytał:
- Cześć. Nic Ci nie jest?
- Nie. OoO. To ty Miłosz.
- Sabina nie poznałem Cię.
- Może pójdziesz dziś ze mną i Dagmarą na basen?
- Jasne, a o której?
- O 14 przyjdź po nas do mojego domu.
- Nie ma sprawy. Paa.
- Paa.
Już myślałam, że się nie wysłowię ale jakoś. Uff. On jest taki ładny. Zakochałam się. Daga się zdziwiła on się jej w ogóle nie podobał. Uważała go za dupka, kujona, który by się tylko uczył. Ja uważałam go, że jest bardzo przystojny i fajny. Nie zdążyłyśmy już na obiad więc zamówiłyśmy pizze. Po piętnastu minutach pizza przyszła. Zjadłyśmy ją i zaczęliśmy stroić się na basen. Założyłyśmy stroje, a na to ciuchy. Gdy się ubrałyśmy rozległ się do drzwi dzwonek. Otworzyłam. Był to Miłosz więc go przywitała. Potem wyszliśmy na basen, a na basenie się świetnie bawiliśmy. Każdy wrócił do swojego domu wyczerpany. Jutro mamy iść we trójkę do kina. W domu zjadłam kolację i poszłam spać.
__________________________________________

*Miłosz* :


*Daga i Sabina* :


*Wszyscy we trójkę* :

___________________________________________

*Zapraszam do komentowania < 33*
 

 
Cześć nazywam się Weronika mam 13 lat i mieszkam w Polsce. Będę pisała bloga z opowiadaniami. Zapraszam również na mojego pierwszego bloga : weronikach77.pinger.pl ... Na początek opisy najważniejszych bohaterów :
Sabina lat 16 jej rodzice są bogaci. Jej rodzice się rozwiedli gdy miała 10 lat. Obecnie wychowuje ją mama. Mieszkają w pięknym domku. Wszyscy uważają, że jest fałszywa, bo ma rude włosy. Jest cicha i spokojna. Lubi chodzić na imprezy. Nie pali i nie pije. Lubi się uczyć i czytać książki. Obchodzą ją jakie dostaje oceny.


Daga lat 16 jest najlepszą przyjaciółką Sabiny ma o rok starszego brata Dawida. Jej rodzice również są bogaci. Poznała się z Sabiną na kursie języka angielskiego. Jest piękną blondynką na, którą wszyscy lecą. Lubi chodzić na imprezy. Pali papierosy. Nie obchodzi ją nauka , ani oceny. Zupełne przeciwieństwo Sabiny.


Ola lat 18 jest starszą siostrą Sabiny ma chłopaka Szymona- lat 21. Jest wulgarna chce wyprowadzić się do Szymona. Jej mama na to nie pozwala. Jest ładna. Chłopacy ciągle ją podrywają. Trzyma się z chłopakami. Nie ma koleżanek. Brała narkotyki. Pije i pali. Lubi chodzić na imprezy. Ciągle kłóci się z rodzicami. Ma kilka tatuaży.

______________________________________
Rozdział może jeszcze dziś . < 3333